Coachella 2015 – Podsumowanie trzeciego dnia

Trzeci dzień był dla mnie ciekawy szczególnie ze względy na set Madeona. W zasadzie to dla niego wstałem tak wcześnie rano. Tradycyjnie linki do pobrania na Zippy oraz kilka słów ode mnie.

Coachella 2015 – Podsumowanie pierwszego dnia
Coachella 2015 – Podsumowanie drugiego dnia

1. Martin Solveig

W sumie, to przesłuchałem tylko końcówkę jego seta. Żywy i radosny set, który całkiem przyjemnie mi się słuchało. Oczywiście można było usłyszeć jego wielki hit „Hello” i co ciekawe zaśpiewany na żywo przez Dragonette. Cały set zadedykował dla młodych producentów muzycznych, których marzeniem jest być kiedyś na scenie na tego typu festiwalach.

2. Madeon

Po ostatnich filmikach z mixami na żywo musiałem zobaczyć cały występ w jego wykonaniu. Rozstawione były dwa launchpady i dwa mixery, które opanował na bardzo wysokim poziomie. Niestety zdarzyła mu się jedna wpadka z nieudanym przejściem. Nie jest to jednak zbyt istotne w kontekście całego występu, który był wspaniały. Zagrał tylko i wyłącznie swoje produkcje i widać było, że gra na żywo. Polecam!

3. Kaskade

4. New World Punx (Ferry Corsten, Markus Schulz)

Grali zaraz po Madeonie więc nie zmieniałem sceny. Początek całkiem fajny, bo zagrali mashup z nieśmiertelnym remixem Arty-ego do „Punk”. Później jednak zrobiło się Bigroom-owo aż do znudzenia. Widać, to było również po publiczności, która całymi grupami opuszczała tę scenę. Schulz zagrał na UMF całkiem dobrego seta w klimatach Trance i nie wiem dlaczego tutaj też nie zaryzykował tego typu dźwięków.

5. David Guetta & Black Eyed Peas

Nie oglądałem tego występu i trochę żałuję. W każdym razie fragment, który słyszałem to nie była kalka z UMF. Ciekawi mnie występ Black Eyed Peas i dlatego nadrobię ten set.

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.