Don Diablo: „Kiedy zaczynałem, wielokrotnie próbowałem zniszczyć moją karierę”

27 Lut 2018

Don Diablo rozpoczął rok z na pełnych obrotach, a to za sprawą premiery albumu „Future”, który ukazał się 9 lutego. Płyta zawiera różnorodne brzmienia, co dla jednych jest zaletą, a dla drugich wadą. Ci drudzy dali o sobie znać, bo w sieci krążyło wiele komentarzy fanów narzekających na znikomą ilość brzmień Future House. Holender postanowił odpowiedzieć na te zarzuty i zrobił to w najlepszy możliwy sposób.

Kilka dni temu, Don udzielił wideo-wywiadu, w którym w ciągu przeszło 30 minut opowiedział między innymi, o początkach swojej kariery, genezie nazwy albumu „Future”, wytwórni Hexagon oraz własnej linii ubrań. Niezwykle ciekawy, szczery i pełen informacji wywiad, który jest wspaniałą inspiracją nie tylko dla miłośników twórczości Don Diablo.

„Chciałem zrobić kilka kawałków, które będą bardziej osobiste. Nie mógłbym zrobić utworu o pójściu do klubu albo robieniu babskich rzeczy, bo nie mógłbym go umieścić bez powodu na albumie. Wiem, że to logiczne dla wielu osób, które słuchały lub oglądały teledyski, ale myślę, że czasem muzyka elektroniczna jest zbyt mało osobista” – Don Diablo

„Kiedy zaczynałem, wielokrotnie próbowałem zniszczyć moją karierę. Wydawałem wszystkie pieniądze na obrzydliwie drogi teledysk, albo robiłem rzeczy, które uważałem, że nikt nie polubi, aż nagle zaskoczyło. Tak naprawdę, nie chciałem robić muzyki, bo ten przemysł potrafi być całkiem agresywny, a ja jestem wrażliwym człowiekiem, więc czasem moja dusza cierpiała i chciałem uciec od tego wszystkiego, ale teraz zaszedłem tak daleko. Tym co utrzymuje w równowadze jest fakt, że mogę produkować i współprodukować teledyski, że mogę pracować nad innymi projektami, albo zaprojektować fajną kurtkę” – Don Diablo

Źródło: billboard.com

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.