Malaa – Tajemniczny projekt DJ Snake’a, Tchamiego i Mercera?


who-is-malaa-news

Tytuł tego wpisu jest prawdopodobnie tak samo enigmatyczny, jak całe zagadnienie związane z projektem „Malaa”. Z pozoru mogłoby się wydawać, że to po prostu kolejny mało znany producent, który w jakiś sposób został dostrzeżony. Prawdopodobnie tak nie jest, a wokół aliasu krąży wiele plotek i domysłów. Oficjalnie nie wiadomo kto produkuje i występuje pod tą nazwą, ale przedstawię przesłanki, które wskazują, że w projekt ten zaangażowani są DJ Snake, Tchami i Mercer.

Najlepiej zacząć od początku, tzn. pierwszego udostępnionego utworu Malaa, czyli remixu „Lean On” Major Lazer & DJ Snake. To właśnie wtedy po raz pierwszy usłyszeliśmy o tym aliasie. Produkcja ta jest stosunkowo prosta, jednak przyciągnęła uwagę słuchaczy i aktualnie ma na SoundCloud ponad milion odsłuchów. 20 sierpnia zeszłego roku, ukazał się pierwszy autorski utwór Malaa o nazwie „Pregnant”. Został on wydany w wytwórni A-Traka „Fool’s Gold”. Później pojawiły się oddane za darmo „H+M” oraz wydane w wytwórni Tchamiego „Notorious”. To właśnie ten ostatni utwór na nowo poruszył temat „kim jest Malaa?”.

Nie sposób pominąć serii regularnie ukazujących się mixów, o nieco satyrycznej nazwie „Who is Malaa?”. Każdy z nich trwa około 30 minut, i jak do tej pory ukazało się 9 epizodów.

Sprawa wydaje się tajemnicza, ale to nie pierwszy raz kiedy kampania reklamowa polega na utrzymaniu w tajemnicy tożsamości artysty. Motyw noszenia maski znamy już od czasów Daft Punk. Podobny zabieg był stosowany przy premierze m.in. „Animals”, gdzie na początku również nie znaliśmy autora piosenki. Skąd więc wzięły się podejrzenia, że za projektem Malaa stoją, aż trzy osoby, i że są to Tchami, DJ Snake i Mercer?

1. Według opisu na Twitterze, Malaa pochodzi z Paryża, czyli dokładnie tak samo jak Tchami, DJ Snake i Mercer. Wymieniłem akurat tych trzech producentów, ponieważ z Malaa łączy ich ta sama firma menadżerska „Guess Agency”.

2. Jeden z użytkowników Twittera dodał post, gdzie napisał, że „nie może uwierzyć, że w przyszły czwartek otwiera imprezę dla pobocznego projektu DJ Snake’a i Tchamiego” oraz dodał link do seta Malaa. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że wpis ten został polubiony przez DJ Snake’a.

malaa-dj-snake-twitter-1

3. Jeden z występów Malaa zapowiedziany był na 14 stycznie w klubie „1015 Folsom”. Na stronie wydarzenia na Facebooku, prawdopodobnie przez przypadek, został podany line-up. Pojawił się tam alias „Maala” (napisany z błędem), a obok niego w nawiasie dopisek „DJ Snake”. Dosyć szybko opis wydarzenia został zmieniony, ale w Internecie nic nie ginie.

malaa-klub-lista-1

4. Pikanterii całej zagadce dodają relacje osób, które widziały na żywo występ Malaa. Zdania są podzielone, ale wybrałem dwa wpisy z Reddita, które są kolejnymi poszlakami.

malaa-reddit-1

„(Malaa) Był szalony, musiałem wyjść trochę wcześniej z uwagi na dziewczynę, ale generalnie utrzymywał house’owe brzmienia. Podczas seta wszyscy krzyczeli ‚DJ Snake'”

malaa-dj-snake-twitter-2

„Byłem na ostatnim koncercie w Denver. Ktokolwiek to jest, wydaje się niski i szczupły. Za każdym razem pojawia się trzech różnych gości, którzy mają na sobie narciarskie kominiarki. (Jeden jest DJ-em, drugi wydaje się być menadżerem, a trzeci nagrywa krótkie filmiki bawiących się ludzi, te które pojawiają się na profilach społecznościowych). Z tego co zrozumiałem, za każdym razem pojawiają się 5 minut przed występem. Nie można z nimi rozmawiać (wiem o tym, bo mój współlokator supportował Malaa zeszłej nocy. Organizator nie powiedział mu kto to jest, ponieważ aby zabukować występ Malaa musiał podpisać NDA (umowa poufności)).”

Wprawdzie Malaa odbył pierwsze występy na żywo, ale pojawił się na scenie w masce. Projekt może publicznie reprezentować jedna osoba, jednak nie wyklucza to zaangażowania innych ludzi. Podobny układ obowiązuje m.in. w Dash Berlin czy Bassjackers.

Pamiętajcie, że to są jedynie poszlaki, które mogą się okazać błędne. Dopóki nie uzyskamy oficjalnej informacji, alias Malaa będzie owiany tajemnicą.


Autor: Tomasz Bagiński

Share This Post On