Steve Aoki: „Oni nie przychodzą, żeby dostać ciastem”

1 Mar 2018

Pod koniec listopada zeszłego roku, Steve Aoki podzielił się swoimi wątpliwościami związanymi z tym, jak wyglądają jego występy. Producent zastanawiał się czy powinien nadal rzucać w ludzi ciastem, pływać na pontonie na rękach fanów i czy cała ta otoczka show, nie oddala go od DJ-ingu. Kontemplował również nad pobudkami hejterów, dla których pożywką są tego typu formy interakcji z publiką. Wygląda na to, że nadszedł kres tych rozważań, bo w najnowszym wywiadzie, Steve dosadnie zaznaczył swoje stanowisko.

Amerykański producent uznał, że fani nie przychodzą na jego występy, aby dostać ciastem. Oprócz tego stwierdził, że nie obchodzi go opinia innych ludzi i że jego celem jest zadowolić publikę, nawet poprzez rzucanie ciastem.

„Oni nie przychodzą, żeby dostać ciastem… Wszyscy ludzie, którzy mówią ‚jesteś żartem’, ‚jesteś pajacem’, ‚jesteś małpą’ czy cokolwiek… Róbcie to dalej, bo to nie ma wpływu na moje występy albo na moją publikę. Zadowalam publiczność. Nie zamierzam być Radiohead i nie zagrać ‚Creep’. Zamierzam dawać ludziom to czego chcą.” – Steve Aoki

„Zaszedłem tak daleko w karierze, że nawet nie dbam czy ludzie traktują mnie poważnie czy nie. Jestem szczęśliwy, że mogłem zbudować moja karierę na najważniejsze rzeczy dla DJ-a, mojej muzyce.” – Steve Aoki

Osobiście jestem sceptyczny jeśli chodzi o pobudki, dla których ludzie przychodzą na występy Aokiego. Patrząc na różnego rodzaju kompilacje ukazujące lecące ciasto i szczęśliwego osobnika z masą tortową na twarzy… Dla niektórych to może być życiowy cel i powód zakupu biletu. W każdym razie, wreszcie poznaliśmy finał rozmyślań Aokiego i wiemy, czego możemy się spodziewać na jego koncertach.

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.