Strona główna Kultura

Tutaj jesteś

Nowa ekranizacja Lalki z Marcinem Dorocińskim – co wiemy?

Kultura
Nowa ekranizacja Lalki z Marcinem Dorocińskim – co wiemy?

Śledzisz doniesienia o nowej ekranizacji „Lalki” i gubisz się w natłoku informacji? Z tego tekstu dowiesz się, co już dziś wiadomo o filmie i serialu z Marcinem Dorocińskim. Poznasz też ludzi stojących za projektem i różnice między poszczególnymi adaptacjami.

Kto stoi za nową ekranizacją „Lalki” z Marcinem Dorocińskim?

Za nową filmową „Lalką” Bolesława Prusa stoi duet, który budzi spore oczekiwania: reżyser Maciej Kawalski i producent Radosław Drabik. To połączenie wrażliwości artysty, który przyszedł do kina z medycyny, oraz menedżera, który przez lata uczył się biznesu w korporacji i świecie festiwali filmowych. Ta mieszanka doświadczeń sprawia, że projekt od początku wygląda na bardzo przemyślany.

Radosław Drabik, współwłaściciel firmy Gigant Films, jest odpowiedzialny zarówno za kinowy film, jak i za wersję serialową produkowaną razem z Telewizją Polską. W przeszłości pracował przez około 10 lat w Nestle, a dopiero potem zdecydował, że całkowicie poświęci się kinu. Kierował też przez trzy lata Stowarzyszeniem Nowe Horyzonty, a swoją wiedzą dzielił się jako wykładowca Szkoły Głównej Handlowej. Jego nazwisko pojawia się przy takich tytułach jak seria „Planeta Singli” czy netfliksowi „Rozwodnicy”. Teraz – jak sam podkreśla – całą uwagę oddaje „Lalce”.

Maciej Kawalski

Historia Macieja Kawalskiego jest nietypowa jak na polskie kino. Ukończył Śląski Uniwersytet Medyczny, a jednocześnie studiował reżyserię w Szkole Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Przez kilka lat ciągnął dwa kierunki naraz. Dopiero po dyplomie z medycyny podjął decyzję, że jego drogą będzie film, a nie szpital. W wywiadach mówi wprost, że „film jest moją miłością”, a medycyna pozostała dla niego pasją czysto intelektualną.

Kawalski zadebiutował w 2011 roku, lecz szerzej dał się poznać dzięki filmowi „Niebezpieczni dżentelmeni”, który w 2023 r. spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem. Na planie tego właśnie filmu poznał Marcina Dorocińskiego, który zagrał tam Witkacego obok Andrzeja Seweryna, Tomasza Kota i Wojciecha Mecwaldowskiego. Reżyser miał więc okazję sprawdzić aktora w roli wymagającej energii, ironii i wewnętrznego pęknięcia – cech tak potrzebnych również Wokulskiemu.

Radosław Drabik

Drabik konsekwentnie buduje pozycję producenta, który nie boi się dużych projektów. Gildia Producentów przypomina, że do świata kina wszedł po dekadzie spędzonej w korporacji. W latach 2010–2013 był dyrektorem zarządzającym Stowarzyszenia Nowe Horyzonty, które odpowiada za jeden z najważniejszych festiwali filmowych w Polsce. Z kolei jego komercyjnym sukcesem okazała się komedia romantyczna „Planeta Singli” i jej kolejne części.

Przy „Lalce” Drabik bardzo mocno podkreśla dwa elementy: wierność duchowi Prusa i formę nastawioną na szeroką publiczność. Zapowiada „jakościową rozrywkę”, która ma się spodobać zarówno miłośnikom literatury, jak i widzom wychowanym na serialach platform streamingowych. Jednocześnie odcina się od prostego kopiowania poprzednich adaptacji Hasa i Bera, o czym mówi wprost w wywiadach.

Nie będzie żadnych nawiązań ani do serialu Ryszarda Bera, ani do filmu Wojciecha Jerzego Hasa – przekonuje producent. Ewentualne akcenty mają być tylko „zabawnym puszczeniem oczka” dla fanów.

Marcin Dorociński jako Wokulski – co już wiemy o obsadzie?

Najwięcej emocji od początku budził wybór odtwórcy roli Stanisława Wokulskiego. To postać, która silnie zakorzeniła się w polskiej kulturze poprzez wcześniejsze ekranizacje. Marcin Dorociński, obecnie 51-letni aktor, przejmuje pałeczkę po takich nazwiskach jak Mariusz Dmochowski (film Hasa z 1968 r.) i Jerzy Kamas (serial Bera z 1977 r.). Dla wielu widzów będzie więc trzecim „oficjalnym” Wokulskim w historii polskiego kina.

Radosław Drabik nie kryje entuzjazmu wobec tego wyboru. W rozmowach zapewniał, że Dorociński ma szansę stać się „najwspanialszym Wokulskim w historii polskiego kina”. Podkreślał też, że od pierwszego spotkania z Maciejem Kawalskim byli całkowicie zgodni, kto powinien zagrać główną rolę. Producent zwraca uwagę, że polska publiczność bardzo żywo włączyła się w dyskusje o obsadzie i że decyzja o zaangażowaniu Dorocińskiego jest odpowiedzią na te oczekiwania.

Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka

Przez pewien czas twórcy utrzymywali w tajemnicy informację, kto wcieli się w postać Izabeli Łęckiej. Wiadomo już, że zagra ją Kamila Urzędowska. Aktorka zasłynęła jako Jagna w animowanych „Chłopach” – filmie, który był polskim kandydatem do Oscara. Za tę rolę otrzymała Kryształową Gwiazdę „Elle” na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2023 r. i zdobyła nominacje do Orłów w kategoriach Najlepsza główna rola kobieca oraz Odkrycie roku.

W ostatnich latach można ją było oglądać m.in. w filmach „Wujek Foliarz” i „Przepiękne!” oraz serialach „Przesmyk” i „Wzgórze psów”. Sama aktorka mówi, że przygotowania do roli Łęckiej to dla niej podróż w głąb emocji i marzeń opisanych przez Prusa, ale też okazja, żeby „tchnąć w Izabelę współczesną wrażliwość”. Chce połączyć hołd dla klasyki z językiem bliskim dzisiejszej widowni.

Reszta obsady filmu

Lista nazwisk w nowej ekranizacji „Lalki” robi wrażenie. Twórcy stawiają na gwiazdorską obsadę, licząc, że przyciągnie zarówno fanów literatury, jak i widzów, którzy kierują się rozpoznawalnymi twarzami. Ogłoszenia castingowe pokazują też, że sięgnięto po aktorów z różnych pokoleń, co pozwoli lepiej zbudować świat XIX‑wiecznej Warszawy.

W obsadzie kinowej „Lalki” znajdują się m.in.: Marek Kondrat, Andrzej Seweryn, Maria Dębska, Mateusz Damięcki, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Agata Kulesza, Karolina Gruszka, Borys Szyc, Maja Ostaszewska, Cezary Żak, Filip Pławiak i Dawid Ogrodnik. Zestawienie klasyków polskiego kina z mocnymi nazwiskami młodszego pokolenia sugeruje, że twórcy chcą połączyć tradycję z aktualną energią sceny filmowej.

Marcin Dorociński ma zagrać Wokulskiego jako bohatera emocjonalnie złożonego, ale bliskiego współczesnemu widzowi – na tym zależy całemu zespołowi kreatywnemu.

Jak wygląda produkcja filmowej „Lalki” i kiedy premiera?

Nowa ekranizacja „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego jest projektem rozpisanym na kilka lat. Zdjęcia do filmu mają rozpocząć się w sierpniu 2025 roku. Wymaga to rozbudowanej logistyki, bo twórcy zapowiadają rozmach inscenizacyjny oraz staranne odtworzenie XIX‑wiecznej Warszawy w wersji, jakiej polscy widzowie jeszcze nie widzieli. Za warstwę wizualną odpowiada Piotr Sobociński jr – autor zdjęć m.in. do filmów „Boże Ciało”, „Wesele” i „Wołyń”.

Premiera kinowa została już oficjalnie ogłoszona. Ekranizacja „Lalki” trafi do polskich kin 30 września 2026 r. i ma otworzyć jesienny sezon filmowy. Dystrybutor Kino Świat zapowiada, że film zaoferuje widzom emocje większe niż w popularnych serialach oraz wizualny rozmach porównywalny z hollywoodzkimi produkcjami. Pokazany na forum polskich kin w Gdyni zwiastun został opisany jako „wizualny i narracyjny majstersztyk”, co jeszcze podgrzało oczekiwania wokół projektu.

Film i serial na podstawie tej samej produkcji

Interesujące jest to, że nowa „Lalka” Macieja Kawalskiego powstaje jednocześnie jako film kinowy i serial. Kinowa wersja ma być samodzielnym dziełem, natomiast serial ma stanowić pełną, rozszerzoną wersję tej samej historii. To model często stosowany w produkcjach historycznych, gdzie materiału jest tak dużo, że trudno zamknąć go w jednym filmie. Tu dodatkowo dochodzi bogactwo powieści Prusa.

Za produkcję obu formatów odpowiadają Telewizja Polska i Gigant Films. Dzięki temu „Lalka” trafi zarówno na duży ekran, jak i do widzów, którzy wolą oglądać długie opowieści w odcinkach w domowym zaciszu. Taka strategia ma też szansę wydłużyć życie projektu – najpierw w kinach, później w emisji telewizyjnej.

  • Kinowy film opowie historię Wokulskiego w zwartej, dwugodzinnej formie.
  • Serial rozwinie wątki poboczne i relacje między bohaterami.
  • Obie wersje mają tę samą obsadę głównych ról.
  • Za reżyserię zarówno filmu, jak i serialu odpowiada Maciej Kawalski.

Jak nowa „Lalka” ma się do wcześniejszych adaptacji?

„Lalka” miała już dwie duże ekranizacje, które zapisały się w historii polskiej kinematografii. W 1968 r. Wojciech Jerzy Has nakręcił film z Beatą Tyszkiewicz jako Izabelą Łęcką i Mariuszem Dmochowskim jako Stanisławem Wokulskim. Kilka lat później, w 1977 r., Ryszard Ber zrealizował serial, w którym główne role zagrali Małgorzata Braunek i Jerzy Kamas. Obie te wersje stworzyły bardzo mocny kanon wizualny i interpretacyjny.

Radosław Drabik przyznaje, że lubił te produkcje, gdy był nastolatkiem, ale uważa je za dzieła mocno osadzone w estetyce lat 70. Twórcy nowej „Lalki” nie chcą z nimi konkurować na polu cytatów czy nostalgii. Zapowiadają raczej własną interpretację, skierowaną do widzów, którzy przyzwyczaili się już do innego tempa opowieści, większej intensywności emocji i bardziej filmowego obrazu Warszawy.

Adaptacja Rok premiery Reżyser
Film kinowy „Lalka” 1968 Wojciech Jerzy Has
Serial „Lalka” 1977 Ryszard Ber
Nowy film „Lalka” 2026 Maciej Kawalski

Drabik mówi wprost, że jeśli w jego filmie pojawią się jakiekolwiek odwołania do Hasa czy Bera, będą one „zabawnym puszczeniem oczka” w stronę uważnych widzów, a nie dosłownym cytatem. Równocześnie zależy mu na tym, by film pozostał przystępny dla młodszej publiczności, która nie dorastała na klasycznych adaptacjach i często zna „Lalkę” głównie z obowiązkowej lektury szkolnej.

Dla wielu fanów literatury ciekawy może być też sposób portretowania postaci. Kamila Urzędowska zapowiada, że chce wnieść do roli Izabeli Łęckiej coś więcej niż jednowymiarowy wizerunek „pustej arystokratki”. Mówi o badaniu dylematów i wrażliwości bohaterki, co sugeruje, że twórcy planują rozwinąć jej perspektywę bardziej niż w poprzednich ekranizacjach.

Serialowa i teatralna „Lalka” – jakie jeszcze powstają adaptacje?

Nowa „Lalka” z Marcinem Dorocińskim to nie jedyna adaptacja tej powieści, która pojawi się wokół roku 2026. Równolegle szykowany jest serial Netflixa oraz adaptacja teatralna na scenie warszawskiego Teatru Dramatycznego. W efekcie w bardzo krótkim czasie widzowie dostaną trzy różne spojrzenia na tę samą literacką historię. To rzadka sytuacja nawet jak na tak znany tytuł.

Serial Netfliksa ma być osobnym projektem, niepowiązanym z filmem Macieja Kawalskiego. Pojawi się inna obsada, inny reżyser i odmienna wrażliwość wizualna. Dzięki temu odbiorcy będą mogli porównać, jak współczesne polskie kino i telewizja czytają Prusa na różne sposoby – bardziej klasycznie, albo bliżej konwencji seriali prestige drama.

Serial Netfliksa

Netflix przygotowuje własną wersję „Lalki” z premierą zaplanowaną na 2026 rok (bez podanej na razie dokładnej daty). Za reżyserię odpowiada Paweł Maślona, znany m.in. z filmu „Kos”. W tej adaptacji Stanisława Wokulskiego zagra Tomasz Schuchardt, a w rolę Izabeli Łęckiej wcieli się Sandra Drzymalska. To obsada, która przyciąga zwłaszcza młodszych widzów, śledzących polskie kino ostatnich lat.

Netflixowa „Lalka” będzie od początku tworzona w formacie serialowym. Otwiera to drogę do bardzo szczegółowego rozwinięcia wątków, które w filmie kinowym muszą zostać mocniej skrócone. Można się spodziewać większej liczby bohaterów drugoplanowych i wyraźniejszego pokazania społecznego tła – konfliktu między ziemiaństwem, mieszczaństwem i rodzącą się klasą kapitalistów końca XIX wieku.

  • Film Macieja Kawalskiego trafi najpierw do kin, a potem do telewizji.
  • Serial Netfliksa pojawi się wyłącznie na platformie streamingowej.
  • Obie produkcje mają różne obsady głównych ról.
  • Wersja Netfliksa skupi się na dłuższej, odcinkowej narracji.

Adaptacja teatralna w Teatrze Dramatycznym

Trzecia z zapowiedzianych adaptacji to „Lalka” w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Premiera spektaklu została wyznaczona na 20 marca 2026 r.. Za reżyserię odpowiada Mikita Iłynczyk, młody twórca z Białorusi, a za dramaturgię – Goran Injac z Serbii. Już sam ten międzynarodowy duet sugeruje, że będzie to spojrzenie z zewnątrz na kanon polskiej literatury.

W roli Stanisława Wokulskiego wystąpi Marcin Bosak, natomiast Marta Ojrzyńska zagra Izabelę Łęcką. W obsadzie pojawią się także m.in.: Piotr Siwkiewicz jako Ignacy Rzecki, Małgorzata Niemirska jako Widmo, Robert T. Majewski jako Tomasz Łęcki, Anna Gajewska i Małgorzata Witkowska jako Helena Stawska, Waldemar Barwiński jako Szuman, Konrad Szymański jako Kazimierz Starski / Książę, Katarzyna Herman jako Baronowa Krzeszowska, Agnieszka Wosińska jako Kazimiera Wąsowska, Mariusz Drężek jako Suzin, Mateusz Weber jako Geist / Marszałek i Agata Różycka jako Weronika / Helusia Stawska.

W krótkim odstępie czasu widzowie zobaczą Wokulskiego granych przez Marcina Dorocińskiego, Tomasza Schuchardta i Marcina Bosaka – każdy z nich wniesie do postaci inną energię.

Jeśli interesują cię nowe odczytania klasyki, najbliższe lata przyniosą wyjątkową okazję, żeby porównać trzy różne spojrzenia na „Lalkę” – filmowe, serialowe i teatralne. W centrum uwagi pozostaje jednak projekt Kawalskiego z Marcinem Dorocińskim, którego premiera 30 września 2026 r. już dziś trafia do kalendarzy wielu widzów.

Redakcja essentialmusic.pl

Jesteśmy zespołem, który kocha muzykę w każdej odsłonie – od edukacji, przez kulturę, aż po rozrywkę i hobby. Chętnie dzielimy się naszą wiedzą, by przybliżyć Wam świat dźwięków i sprawić, że nawet trudne tematy stają się proste i inspirujące.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?