Audiolake 2015 – Relacja z imprezy!

17 Sie 2015

audiolake-2015-zdj-1

Dnia 8 sierpnia odbyła się szósta edycja Audiolake Festival. Z roku na rok impreza staje się coraz bardziej rozbudowanym eventem i przyciąga coraz więcej osób z całej Polski i nie tylko.

Dotarliśmy na miejsce około godziny 18. Mieliśmy małe kłopoty z transportem, mimo to uzyskaliśmy pomoc od organizatorów. Chcę to zaznaczyć jako wielki plus za opiekę i współpracę.

Sam Radków – jak podpowiada Wikipedia – znajduje się w powiecie kłodzkim (województwo dolnośląskie), położone u podnóża Szczelińców, zaledwie 2 kilometry od czeskiej granicy. Tuż obok miejsca, gdzie odbywa się impreza, znajduje się zalew Radkowski. Fenomenalne miejsce! Tym bardziej o tej porze roku i ze słoneczną pogodą. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, aby poczuć klimat.

audiolake-2015-zdj-2

Dojazd do samego Radkowa (przed godziną 18, zanim rozpoczęła się impreza) był bezproblemowy. Ostatni autobus z Kłodzka był o 16:30, więc osoby bez auta musiały wyruszyć zdecydowanie wcześniej. Droga dojazdowa jest dość wąska i kręta, więc śmiem twierdzić, że w okolicach godziny 23:00 droga była zakorkowana (zaznaczam, że chodzi mi trasę Kłodzko – Radków).

Teren na którym odbywała się impreza, to parking przed samym zalewem. Został on podzielony na dwie sceny, główną i drugą, mniejszą. Na dużej scenie, można było usłyszeć popularne ostatnimi czasy brzmienia, czyli głównie Bigroom, Future House i Progressive House. Aczkolwiek miłośnicy typowo Housowych brzmień nie byli zawiedzeni, za sprawą występu Dr. Kucho. Na drugiej scenie królowała muzyka Trance. Na początku nie miała ona wielkiego powodzenia. Wszystko zmieniło się około godziny 01:00, gdy scena zaczęła ożywać i cieszyła się zainteresowaniem już do samego końca imprezy. Usłyszeć o godzinie 06:00 taki klasyk, jak Riva “Run Away” – bezcenne.

audiolake-2015-zdj-3

Czymże byłby festiwal, bez ludzi którzy przyszli by się pobawić. Goście byli bardzo życzliwi, a ich głównym celem było miłe spędzenie czasu. Warto również zaznaczyć, że na miejscu spotkałem kilka osób z Czech. Kręcąc się po terenie całego festiwalu, nie uświadczyliśmy żadnej bójki ani przepychanki. Ochrona cały czas kontrolowała przebieg imprezy, przez co każdy uczestnik mógł się czuć bezpiecznie. Przecież o to w tym wszystkim chodzi – by bawić się i czuć swobodnie.

Teraz trochę odnośnie kateringu. Alkohol i jedzenie cieszyło się jak zawsze ogromnym zainteresowaniem. Warto dodać, że nie były to ceny z kosmosu, lecz “standardowe” kwoty na tego typu imprezach. Każdy mógł sobie pozwolić na przyjemności w postaci piwa czy kebaba.

Poniżej, zacytowałem fragment podsumowania Kamila Kulewskiego, który zajmuje się mediami Audiolake.

“W tym roku pobiliśmy kilka rekordów, jedne bardziej oczywiste, inne zaskakujące. Najbardziej oczekiwanym i najmilszym oczywiście rekordem dla nas była frekwencja, pobita po raz kolejny z rzędu. Na festiwal przybyło o ponad 20% więcej osób niż w roku ubiegłym. Kolejnym, miłym rekordem jest to, że wszyscy bawili się bezpiecznie, gdyż możemy pochwalić się wynikiem ilości działań naszego punktu medycznego – jedna interwencja podczas trwania całego festiwalu. Niebawem na naszej stronie internetowej, jak i na Facebooku, pojawi się cały opis tegorocznego wydarzenia.” – Kamil Kulewski

Ogólnie rzecz biorąc impreza była bardzo udana. Cieszy mnie fakt, że Polska posiada coraz więcej festiwali związanych z EDM. Północ ma Sunrise, a południe Audiolake. Miejmy nadzieje, że kolejna edycja zaskoczy nas jeszcze większym rozmachem.

Całą fotorelację z Audiolake 2015 znajdziecie – TUTAJ.

audiolake-2015-zdj-4

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.