Hardwell i 3LAU skomentowali wyniki DJ Mag TOP 100 DJs 2015

17 Paź 2015

hardwell-3lau-dv-lm-news

Oglądając ceremonię rozdania nagród DJ Mag TOP 100 DJs, miałem nieodparte wrażenie, że gdy ogłoszono tegorocznych zwycięzców, usłyszałem globalny jęk zawodu. Każdy kto choć trochę interesuje się elektroniczną muzyką, może wymienić co najmniej 2-3 producentów/DJ-ów, którzy bardziej zasłużyli na pierwsze miejsce niż Dimitri Vegas & Like Mike. Od dawna ten konkurs nie jest obiektywny. Liczy się skuteczna kampania reklamowa i umiejętne poinstruowania ludzi na kogo warto oddać swój głos. Mimo wszystko, trudno jest wyzbyć się frustracji kiedy niesamowicie ciężko pracujący Don Diablo zajmuje “zaszczytne” 30 miejsce, tylko dlatego, że w swoim radio show namawiał do podążania za głosem serca, a tym samym zagłosowania na DJ-a, którego naprawdę cenimy. Tu nie chodzi o gust muzyczny, nie chodzi o to czego na co dzień słuchamy, tylko o najzwyklejszą w świecie sprawiedliwość.

Większość producentów stara się nie komentować tegorocznych wyników. W trakcie transmisji padały wymijające odpowiedzi, jak: “cieszę się, że jest jakaś zmiana” lub “nie da się zaprzeczyć, że mają fanów na całym świecie”. Czy tak oddaje się szacunek zwycięzcom? Nowatorskie podejście do zagadnienia zaprezentował 3LAU. W krótkim wpisie na Twitterze zaproponował, aby Hardwell oraz Martin Garrix spotkali się w studio z Dimitri Vegas & Like Mike, i posłuchali jakich rad odnośnie produkcji udzielą im tegoroczni zwycięzcy.

https://twitter.com/3LAU/status/655112977171922944

“Może ludzie w końcu by zmienili zdanie, gdyby tegoroczna trójka zwycięzców spotkała się w studio i posłuchała jakich rad odnośnie produkcji udzielą im Dimitri Vegas & Like Mike” – 3LAU

Po kilku godzinach na wpis odpowiedział Hardwell, który jasno przedstawił swoje stanowisko odnośnie tego pomysłu.

hardwell-twitter-dvlm-main

“@3LAU Powinniśmy spróbować! Niech przyniosą swoje iPady żeby mieli gdzie robić notatki.” – Hardwell

Wrzuciłem screen odpowiedzi, ponieważ została usunięta z Twittera. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet ludzie ze środowiska wysoko postawionych producentów, nie zgadzają się z wynikami. Wątpię, aby Hardwella zjadała zazdrość. Raczej chodzi o ogólną zasadność konkursu i to co męczy większość fanów EDM, czyli niesprawiedliwość. Chciałbym napisać, że organizatorzy wyciągną wnioski i za rok będzie lepiej, ale czy ktoś w to wierzy?

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.