Kill Paris powraca w wielkim stylu! Nowa nazwa była złym pomysłem

7 Lis 2016

Kill Paris
Za tydzień  mija rok od tragicznych zamachów w Paryżu, gdzie zginęło wg. oficjalnych danych 137 osób, a ponad 300 zostało rannych. W owym czasie, wielu ludzi w akcie poparcia ustawiło francuskie flagi, jako swoje zdjęcie profilowe. Jednak pewien popularny producent postanowił zmienić coś więcej – postanowił zmienić swój pseudonim. Było to spowodowane dosyć niefortunną nazwą, która brzmiała “Kill Paris”. Sam zainteresowany wytłumaczył, że pomysł na pseudonim pochodzi od Parysa, czyli narzeczonego Julii. Słowo „kill”, czyli zabójstwo miało oznaczać „satyrę przeciwko działaniu mającemu na celu zatrzymanie kreatywności i miłości”. Po tym czasie od tragicznych wydarzeń w stolicy Francji, Chill Harris bo o nim mowa, zdecydował wrócić do starej nazwy Kill Paris.

Jego oficjalne stanowisko w tej sprawie zostało zamieszczone na Facebooku.

„Prawie 13 lat temu zacząłem tworzyć muzykę pod pseudonimem ‘Kill Paris’. Od kiedy nim zostałem, nigdy nie chciałem być kojarzony z czymś brutalnym lub negatywnym. Tu zawsze chodziło o bycie prawdziwym, byciu człowiekiem, a nie popieraniu próżności. Fakt, nazwa oryginalnie pochodziła od dramatu ‘Romeo i Julia’. Czytając tę sztukę zdajesz sobie sprawę że znaczenie nazwy „Kill Paris’’ dotyczy prawdziwej miłości – nie dotkniętej przez materializm czy status społeczny.

Jak każdy wie, prawie rok temu, w Paryżu działy się straszne rzeczy. Stracili życie niewinni ludzie. Od tego dnia, ze względu na pseudonim, zacząłem otrzymywać wiele niepokojących wiadomości i komentarzy na swój temat…  Nie potrafię wyrazić, jak bardzo te wydarzenia mną wstrząsnęły. Zadecydowałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie zmiana nazwy. To nie było coś co chciałem zrobić, ale czułem, że to będzie w porządku.

Odtąd zacząłem tracić tracić grunt pod nogami. Projekt przy którym spędziłem 13 lat, przepadł. Wtedy myślałem, że zmiana nazwy była dobra, ale czułem się dziwnie wydając każdy numer pod nową nazwą. Czułem, że ludzie, którzy naprawdę śledzili ‘Kill Paris’ byli zdezorientowani. Kurde, nawet ja byłem zdezorientowany! Mając więc czas na rozmyślania, jestem przekonany, że powrót ‘Kill Paris’ jest dobrą decyzją. Nie zmierzam chować się z wyrażaniem siebie ze względu na strach. Stoję za miłością, pokojem, autorefleksją i chcę czynić świat lepszym miejscem poprzez muzykę.

Doceniam każdego z moich fanów, którzy byli ze mną. Jestem gotów by znów udostępniać Wam swoje piosenki”. – Kill Paris

Umieszczając ten post podzielił się również swoją nową piosenką.

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.

Zobacz również

Brak wpisów.