Laidback Luke: “Nie dbam o DJ Mag TOP 100, zarabianie 200 tys. $ za występ, czy zamykanie UMF”

28 Mar 2016

laidback-luke-wywiad-news

Co chwila poznajemy nowe gwiazdy elektronicznej muzyki lub producentów, którzy wyjątkowo dobrze się zapowiadają. Część z nich kreuje nowe brzmienia, inni nadrabiają osobowością. W gąszczu nowych doznań łatwo zapomnieć o prawdziwych legendach elektronicznej muzyki, a jedną z nich jest bez wątpienia Lucas Cornelis van Scheppingen aka Laidback Luke.

Postanowił on udzielić wywiadu, w którym podzielił się swoimi przemyśleniami na temat WMC i MMW, przyszłości EDM oraz wyjawił co go przeraża. Poniżej możecie przeczytać cały wywiad, z czego szczególnie polecam odpowiedź na pytanie odnośnie zmian w przemyśle muzycznym.

Jakie masz przemyślenia na temat tegorocznej edycji WMC (Winter Music Coneference) i MMW (Miami Music Week)?

Laidback Luke: Miałem swoją imprezę Super You&Me w Story, zmieniliśmy trochę line-up więc całośc trochę inaczej brzmiała. Zdecydowaliśmy się na bardziej głębokie, na bardziej techniczne brzmienia, które teraz idealnie pasują do Miami, to wspaniałe. Pamiętam, jak grałem po raz pierwszy w LIV w 2007 roku. Dave Gruntman poprosił mnie, aby zagrał połowę seta w rytmach Hip-Hopu i R&B. To śmieszne jak wszystko się zmienia. Teraz odskocznią jest zagranie głębszego seta w super klubie.

Pojawiały się plotki, że muzyka elektroniczna się kończy, że milenijne pokolenia (z ang. millenials) będą bardziej ceniły kameralne lokale zamiast wielkich klubów. Czy zgadzasz się z tym?

Laidback Luke: Zdecydowanie. To śmieszne, jak ich nazwałaś – milenijne pokolenia. Pierwszy raz dostrzegłem to w Nowym Jorku: Nastąpiło lekkie rozproszenie i ludzie przeszli na głębsze, ciemniejsze brzmienia, i bardziej kameralne lokale, ale nie boję się tego. Zawsze będzie pokolenie 17-latków, dla których Ultra Music Festival będzie pierwszym muzycznym doświadczeniem – po tym odwiedzą kluby.

Co myślisz o przyszłości EDM?

Laidback Luke: Za 10 lat wszystko się zmieni. Na przykład moja żona prowadzi zajęcia z jogi połączone z muzyką taneczną – to pełne doświadczenie. Tego ranka, przy Ocean Drive, poprowadziłem improwizowane zajęcia z Kung-Fu na trawie. Myślę, że tego będzie w przyszłości więcej i więcej.

Czy jest coś co chciałbyś zmienić w przemyśle muzycznym?

Laidback Luke: Obrzydliwie bogatych, pozbawionych pasji pozerów. Nie obchodzi mnie czy ta kultura się zmniejszy. Kiedy pierwszy raz tu byłem, to było niczym. Nadal byłbym tu i robił dokładnie to samo, ponieważ to kocham- nie dbam o DJ Mag TOP 100, zarabianie 200 000$ za występ, albo zamykanie Ultra na głównej scenie z wcześniej zaplanowanym setem, oświetleniem, fajerwerkami, i całą resztą. Jestem tu, aby grać muzykę. Kocham muzykę, dorastałem na muzyce, i aby to robić nie potrzebuję milionów dolarów. Potrzebuję tylko pokoju, kilku decków i szczęśliwych ludzi.

Kto jest aktualnie najbardziej niedocenianym i nieznanym DJ-em?

Laidback Luke: Nadal myślę o występie Cesqeaux. Jest on częścią Barong Family. To 22-letni chłopak ,który pochodzi z Holandii. Potrafi zaangażować publiczność, ma w sobie pasję, ma styl, ma głos – będzie o nim głośno.

Dekadę temu postanowiłeś przestać pić. Dlaczego podjąłeś taką decyzję?

Laidback Luke: Zdałem sobie sprawę, że byłem tragicznym ojcem, moje dzieci bały się o mnie. Postanowiłem przestać pić i więcej o tym nie myślałem.

Czy jest coś jeszcze co napawa Cię strachem lub niepokojem?

Laidback Luke: Trenuję Kung-Fu i uprawiam medytację, jestem w dobrej formie. Ale było jedno wyzwanie, które mój management uznał za naprawdę fajne: nurkowanie bez butli tlenowej na głębokość ok. 214 metrów. Musiałem wstrzymać oddech na ponad półtorej minuty. Próbowałem, trenowałem i nie mogłem tego zrobić. Byłem zbyt przerażony. Za każdym razem, gdy wstrzymywałem oddech, zaczynałem myśleć o mojej córce, która straci ojca – wariowałem na tym punkcie.

Źródło: oceandrive.com

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.