Steve Aoki odpowiedział na krytyczne komentarze remixu “Titanica”

3 Sie 2015

steve-aoki-titanic-tomorrowland-news

Kilka dni temu informowałem Was o stanowisku Johna Askew odnośnie Steve Aokiego i Davida Guetty. W skrócie można powiedzieć, że remix “Titanica” autorstwa Aokiego uznał, że to niszczenie klasyka, a tekst nowej piosenki Guetty za dziecinny. Oczywiście nie jest on jedynym, który krytykuje Japońskiego producenta. W Internecie starły się dwa główne fronty, których stanowiska są skrajnie różne. Jedni byli na występie i fajnie się bawili, drudzy uznają, że została przekroczona “granica dobrego smaku” na dodatek w bardzo słabym stylu. Sprawa stała się na tyle głośna, że o komentarz poproszono samego zainteresowanego.

“Jestem obiektem krytyki wielu ludzi, ale po prostu mam na to wyjebane. Jestem zadowolony i mam zamiar to kontynuować. Nie dbam o to, że uraziłem kilku zadufanych w sobie osób.” – Steve Aoki

“Od zawsze chciałem pracować nad tym utworem i wokalem, ale myślałem ‘nie, nie, nie’, nie mogę tego zrobić. To jest jednocześnie bardzo proste, ale też i epickie. Jeśli potrafisz ujarzmić obie te rzeczy, to ma to sens.” – Steve Aoki

Długo się zastanawiałem w jaki sposób skomentować stanowisko Aokiego. Z jednej strony pamiętam wypowiedź Martina Garrixa, który cytował radę Tiesto, aby nie przejmować się hejterami i robić wszystko w zgodzie z własnym sumieniem. Z drugiej jednak, skoro nawet fani Steve’a mówią, że coś jest nie tak, to czy nie jest to sygnał aby się na chwilę zatrzymać i zastanowić? Nie chodzi mi o to, że ma się tym nadmiernie przejmować, ale z postawą “mam to w dupie”, nie ma szans na jakąkolwiek refleksję. Czy rzucanie ciastami, wdrukowany uśmiech i mówienie non stop o radości, to tylko PR-owe zabiegi, czy może faktyczna postawa Aokiego? Po tej wypowiedzi mam poważne wątpliwości.

https://youtu.be/-B6VDVErGj4

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.