UMF 2015 – Podsumowanie pierwszego dnia

28 Mar 2015

Pierwszy dzień Ultra Music Festival już za nami. Warto go podsumować i podzielić się własnymi wrażeniami. Zamieszczam również linki do pobrania oraz tracklisty poszczególnych setów. Za jakiś czas uzupełnię wpis o sety z be-at.tv. Zaczynamy!

1. Ksuke (Electro House, Bounce, Bigroom)

Większość zwróciła uwagę na jego wygląd i makeup na twarzy ale ja postaram się skupić na muzyce. Tak więc biorąc pod uwagę, że ludzie dopiero wchodzili na teren festiwalu i publiczność była stosunkowo mała, to dał radę. Sporo elektrycznych brzmień, które fajnie podkręcały klimat. Niestety nie jestem fanem gatunku Bounce tak więc nie mogłem w pełni cieszyć się tym setem. Widać, że był zaangażowany w granie co też należy docenić.

Tracklist: brak

2. Raiden (Electro House, Bigroom)

Zdecydowanie bardziej energiczny i przemyślany set niż u Ksuke. Ograniczenie się do dwóch gatunków zdecydowanie pomogło utrzymać odpowiedni poziom mocy i klimatu. Muszę przyznać, że całkiem fajnie podkręcił mnie ten set przed kolejnymi występami. Myślę, że każdy fan mocnych, elektrycznych i festiwalowych brzmień będzie zadowolony.

Tracklist: http://bit.ly/1EfryaT

3. 3LAU (Electro House)

Już od momentu usłyszenia pierwszego utworu wiedziałem, że będzie dobrze. Momentalnie zwiększyłem głośność i nie żałuję. W prawdziwe to tylko 20 minut ale za to jakie! Potężna dawka energii, którą publiczność momentalnie się zaraziła. Muzycznie nie ma się do czego doczepić. Mieszanka pewniaków i nowości podparta acapellami. Można słuchać i pobierać w ciemno.

Tracklist: http://bit.ly/1CY6jZx

4. GrandTheft (Trap, Fidget)

Nie słucham na co dzień Trapu ale muszę przyznać, że fajnie bujał po secie 3LAU. Urozmaicenie w postaci kliku kawałków podchodzących pod Fidget dodało smaczku całości.

Tracklist: http://bit.ly/1FVJ9oS

5. Adam Beyer vs. Ida Engberg (Techno, Minimal)

Piętnaście minut na tego typu muzykę, to zdecydowanie za mało. Nie chodzi mi tutaj o to, że było tak wspaniale ale krótko tylko o to, że sety tego typu budowane są przez minimum godzinę. Chodzi o wprowadzenie w swego rodzaju trans muzyczny. Tak czy inaczej fajna odmiana w dźwiękach.

Tracklist: http://bit.ly/1IGCJbA

6. Oliver Heldens (Future House)

Tak jak można było się spodziewać, Oliver pozostał tylko i wyłącznie przy rytmach Future House. Grał swoje największe hity oraz śpiewał praktycznie każdą piosenkę. Nie mogłem tylko pozbyć się wrażenia, że nie czuł się zbyt swobodnie. Zdecydowanie nie był to występ na luzie. W żaden sposób go nie osądzam, bo doskonale rozumiem, że to jego pierwszy raz na UMF. Lubicie FH? To poczujecie się jak w domu.

Tracklist: http://bit.ly/1NmGndd

7. Yellow Claw (Trap, Hardstyle, Hip Hop, Moombahton)

Pierwsze co można było zobaczyć po rozpoczęciu relacji, to organizacja pogo. Później nastały mocne i ostre dźwięki co doskonale widać po gatunkach. Wszystko by było super gdyby nie ten ciągle drący się głos. Nie mogłem tego ścierpieć. Psuł mi totalnie przyjemność ze słuchania. Może na miejscu odbiera się to inaczej ale w relacji na Twitchu było po prostu drażniące.

Tracklist: http://bit.ly/1bEebVw

8. Dash Berlin (Bigroom, Progressive House)

Spodziewałem się cukierkowego Trance a otrzymałem cukierkowy Bigroom. Nie nastraja to optymistycznie do słuchania ale muszę dodać, że mam lekki dylemat z oceną tego seta. Widać było ogromne zaangażowanie ze strony Dasha. Ciągle biegał po scenie (w deszczu), kłaniał się publiczności, śpiewał i tańczył. Widać było, że autentycznie przeżywa swój występ. Myślę, że to mnie najbardziej ujęło w tym show i pozwoliło całkiem przyjemnie spędzić czas. Zaznaczam, że nie uświadczycie w tym secie muzyki Trance.

Tracklist: http://bit.ly/1BRv8kx

9. 12th Planet (Dubstep)

Ostra, dubstepowa sieczka. Przez te 10 minut relacji było sporo dźwięków od Skrillexa. Dubstep nie jest moją mocną stroną ale wydaje mi się, że było całkiem, całkiem. Tracklist: http://bit.ly/1xmyznL

10. Afrojack (Bigroom, Bounce, Electro House, Dutch House)

Po niezłym intro i wejściu na scenę zagrał mashup “Bangduck” i “Take Over Control” więc pomyślałem, że będzie konkretnie. Chwilę później można już było usłyszeć Bounce w wykonaniu VINAI i to już do mnie nie trafiło. Podobnie jak cała pierwsza część seta. Według mnie druga połowa występu była znacznie lepsza i znacznie bardziej stylu starego Afro. Dodatkowymi urozmaiceniami były ujęcia jak pije wódkę i jara szluga (chyba szluga) na scenie. “Rock The House” totalnie zmiażdżyło publiczność i faktycznie można było poczuć MOC.

Tracklist: http://bit.ly/1CiQBq3

11. Alesso (Progressive House)

Na jego występ czekałem najbardziej. Intro było po prostu genialne. Animacje plus dobrana muzyka idealnie zbudowały napięcie. Wiedziałem, że będzie wspaniale i tak było. Nawet utwór od Wiwek i Gregory Salto, który nijak miał się do tego seta, nie zatarł dobrego wrażenia. Lejący deszcz nie był w stanie ostudzić publiczności. Cała baza tego mixu, to sprawdzone kawałki i acapelle plus kilka ostatnich produkcji od Alesso. Można było również usłyszeć jeszcze nie wydany kawałek, który na mnie osobiście zrobił duże wrażenie. Swedish House pełną gębą. Koniecznie przesłuchajcie, bo warto.

Tracklist: http://bit.ly/1HatqiY

12. Andy C

Tracklist: brak

Zippyshare: brak

13. Carl Cox

W trakcie słuchania…

Tracklist: http://bit.ly/1BRwUlx

14. GTA

W trakcie słuchania…

Tracklist: http://bit.ly/1Cvn5ij

15. Tiesto

W trakcie słuchania..

Tracklist: http://bit.ly/1ymdcOw

O autorze

Avatar autora
Tomasz Bagiński administrator

Miłośnik muzyki elektronicznej, który dzieli się swoją pasją z innymi ludźmi. Pomysłodawca, założyciel oraz właściciel marki Essential Music.